Marcin Świetlicki – negatywnie jaskrawy twór

/ Ostatni tekst z cyklu „Muzyka to antysłowo” / Poezja to dziennik pisany przez zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać. Carl Sandburg Całkowicie odmienny od ,,napoetyzowanego” Marka Grechuty i ocierającego się o pop Grzegorza Turnaua. Operuje ostrym i połyskującym jak ostrze noża konkretem. Kaskader poezji śpiewanej. Zapytany przeze mnie o poczucie przynależności…

Muzyka to antysłowo (2) Grzegorz Turnau

Marek Grechuta określał go mianem: kontynuatora krakowskich tradycji”. [1] Marcin Świetlicki w odpowiedzi na pytanie, dotyczące jego stosunku do takich wykonawców jak Marek Grechuta i Grzegorz Turnau, zawarte w moim liście do niego, odpowiedział, że jest on: Do Grechuty pozytywny, do Turnaua negatywny. Grechuta był artystą, Turnau nie. [2]   Podczas koncertu, który miał miejsce…

Muzyka to antysłowo (1) Marek Grechuta

Muzyka jest negacją zdań, muzyka to antysłowo. [1]   Jeśli piosenka posiada tekst, powinien być poezją. Jeśli nią nie jest, to tak jakby muzyka traciła swoją wartość jako dzieło sztuki. Muzyka i poezja mogą istnieć oddzielnie i stanowić kompletne całości.Wspólnie tworzą zupełnie nowy wymiar ekspresji, którego nie można porównać do żadnego z nich oddzielnie. Muzyka…

Obszar zabudowany

Trzeba zapomnieć i patrzyć na wszystko po raz pierwszy.[1] Wydawałoby się, że niemożliwym jest całkowite zapomnienie, a nasze zniewolenie przez geograficzną, religijną czy kulturową lokalizację determinuje fakt, iż nie jesteśmy w stanie spojrzeć na daną rzecz odizolowując wszelkie wyuczone lub wrodzone obrazy, formy, idee. Byłoby to równoznaczne z negacją istnienia indywidualności, oryginalności w widzeniu, a zatem kreowaniu swojego własnego…

Weltschmerz – ból istnienia. „Cierpienia młodego Wertera” („Pomoce maturalne” cz. 3)

,,Weltschmerz”, czyli inaczej ból istnienia, był tendencją charakterystyczną dla młodych ludzi, żyjących w pierwszej połowie XIX wieku. Często ,,inspirację” dla swoich działań, zapożyczali oni z postaw  bohaterów utworów literackich czołowych romantyków: Goethego, Mickiewicza, czy Słowackiego. Jedną z najbardziej znanych, można by rzec standardowych, postaci kojarzących się z nieszczęśliwą miłością oraz rozważaniami nad sensem życia jest…

Wokulski vs Judym. „Lalka” vs „Ludzie bezdomni” („Pomoce maturalne” cz. 2)

Temat: „Stanisław Wokulski i Tomasz Judym są określani mianem wielkich idealistów i spadkobierców romantycznych idei. Na ile pasują do nich te określenia? Na podstawie podanych fragmentów tekstu i znajomości ,,Lalki” Bolesława Prusa i ,,Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego porównaj ich drogi życiowe, osobowość cele oraz drogi do ich realizacji.” ,,Wszystko, czym dusza jego żywiła się, tak…

Upadek Ikara („Pomoce maturalne” cz. 1)

Temat: „Wykorzystując teksty literackie i materiały ikonograficzne, rozważ jak funkcjonował i funkcjonuje w kulturze europejskiej motyw Dedala i Ikara oraz obecne w nim sensy.” Chciałabym móc latać, wznosić się, niczym ptak, muskaną wiatrem twarz zbliżyć do słońca, nurkować w powietrzu, koniuszkami skrzydeł gładzić korony drzew, oddychać pełną piersią, czując w sercu wolność i niedowierzanie. Czy…

Krzesło czy potwór? (Milan Kundera)

Opisać kobietę „od środka” jest nie sposób. Na tym załamują się największe tytany literatury. Kobietę „od środka” może opisać tylko kobieta. Rzecz dziwna – nigdy tego nie robi.[1] Przytakuję Witkacemu, ale gdyby tak spróbować nie „od środka”, a „od zewnątrz”? I znajduję pisarza, Milana Kunderę, którego powieściowe bohaterki są w y k r e o…

„Kobiecości nieskończoność” Milan Kundera (wybór cytatów)

Białe niewolnice „Z jednej strony stoją domy, a za wielkimi oknami na parterze, podobnymi do wystaw sklepowych, znajdują się małe pokoiki kurew, które rozebrane do bielizny siedzą tuż przy szybie w fotelikach wyściełanych poduszkami. Wyglądają jak wielkie, znudzone kotki. Drugą stronę ulicy tworzy wielki gotycki kościół z czternastego wieku. Świat kurew i świat boży, niczym rzeka…

„Zły demiurg” Emila Ciorana

Goethe Johann Wolfgang „Król Elfów” Czyj galop tak tętni w wichrze i ćmie? To ojciec z swym synem na koniu w cwał rwie, to ojciec swe dziecię w czas wiezie spóźniony i grzeje, ogarnia mocnymi ramiony. – Mój synu, wciąż z lękiem twarzyczkę zasłaniasz – Nie widzisz, mój ojcze, jak Elf nas dogania? Król Elfów w koronie……