Obszar zabudowany

Trzeba zapomnieć i patrzyć na wszystko po raz pierwszy.[1]

Wydawałoby się, że niemożliwym jest całkowite zapomnienie, a nasze zniewolenie przez geograficzną, religijną czy kulturową lokalizację determinuje fakt, iż nie jesteśmy w stanie spojrzeć na daną rzecz odizolowując wszelkie wyuczone lub wrodzone obrazy, formy, idee.

Byłoby to równoznaczne z negacją istnienia indywidualności, oryginalności w widzeniu, a zatem kreowaniu swojego własnego obrazu świata czy też jego wycinka. To zaprzeczenie czasownika „tworzyć” i zamknięcie osobistego, niepowtarzalnego muzeum wyobraźni.

Takiemu stanowisku mówię zdecydowane „nie”.Bez nazwy-1

Podróż

To życie jest szpitalem, gdzie wszystkich chorych opętało pragnienie by zmienić łóżko.[2]

Wszystko zaczyna się od wyruszenia w podróż. Ta zaś przybiera różne formy: od najzwyklejszego, fizycznego przemieszczenia się z punktu „A” do punktu „B” po formy o charakterze metafizycznym, przykładowo – marzenie. Oczywiście obie te sfery mogą wzajemnie się przenikać.

W moim słowniku podróżować znaczy: tworzyć.

Widzenie to kreacja obrazów. To pewnego rodzaju podróż, podczas której zabudowujemy jakiś obszar. Nawet jeśli wydaje się, iż proces ten dobiegł końca, cechuje go nieskończoność. Czynność ta, analogicznie do podróżowania, może odbywać się na różnych płaszczyznach. Można ją rozpatrywać wyłącznie jako zjawisko fizyczne lub zupełnie ją „odrealnić”, nazywając imaginacją, fantasmagorią, czy urojeniem. Jednakże to, że coś nie jest materialne, nie oznacza, iż nie istnieje w ogóle.okladka

Wyobraźnia

Wyobraźnia nie może istnieć bez pamiętania, a pamiętanie jest przeżyciem, doświadczeniem, jest w równym stopniu przygodą umysłu, zdolnością kojarzenia odległych pojęć i obrazów. Skłonny do rozmyślań nad tym, co widzę, a co w podróży zmienia się szybko, znalazłem się – w muzeum wyobraźni.[3]

Przytoczony powyżej fragment pochodzi z książki pt. „Podróż do Grecji” autorstwa Mieczysława Jastruna. Z tego biograficznego eseju dowiadujemy się, iż pisarz swą „podróż do Grecji” rozpoczął w wyobraźni. Jako uczniowi gimnazjum zostały mu przedstawione obrazy greckiej sztuki, literatury, kultury. W jego świadomości wykreowały się „mity greckie”, ale nie chodzi o zaabsorbowanie treści „Mitologii greckiej”, a o wytworzenie własnych wyobrażeń o Grecji, uważanej wszak za kolebkę cywilizacji europejskiej.

Kiedy zacząłem zagłębiać się w tekstach greckich, (…) gdy cały ten świat mityczny stał się również moją własnością, czy nie powinienem był wówczas pojechać do Grecji? Ach, jakie śmieszne marzenie.[4]

Jastrun odczuwał „powinność” skonfrontowania swoich mitów z tak zwaną rzeczywistością i w tym celu, w ostatnich latach życia, zrealizował swoje „śmieszne marzenie”odbył podróż do Grecji. Obrazy zaczęły „wirować”, przeszłe wyobrażenie o danej rzeczy roztrzaskało się o jej aktualny wygląd, niektóre mity pozostały mitami, pojawiły się nowe opinie, summa summarum, muzeum wyobraźni autora zostało przeeksponowane.

Nad treścią „Podróży do Grecji” unosi się atmosfera rozczarowania, które to pojawia się, gdy tylko wiara w prawdziwość, wspaniałość, piękno, czy wyjątkowość obrazu umiera na skutek fizycznego z nim spotkania.

Warto w tym miejscu wymienić również innych pisarzy, którzy znali ogromną siłę wyobraźni. Pisał o niej Michel de Montaigne w swych „Próbach”, w rozdziale „O potędze wyobraźni”, którą to nazywa wstrząsającą, i od której nie może się uwolnić. Kolejny przykład to książka Fernando Pessoi pt. „Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie”. Tytułowy bohater, heteronim[5] samego Pessoi, to marzyciel, który fantazjowanie uznaje za najlepszy sposób doświadczania życia, za życie samo. Rozkoszuje się swym królestwem wyobraźni, gdzie nie grozi mu detronizacja. Świadomość wolności i nieskończoności wyobraźni pozwala mu na zwiedzanie całego świata fizycznie nie ruszając się z fotela. Nasuwa się skojarzenie z podróżą Fausta do Grecji („Faust” J. W. Goethego), która nie tylko odzwierciedla mit „wiecznego powrotu”, ale jak trafnie zauważa Ewa Kuryluk w swej książce „Podróże do granic sztuki”, staje się symbolem twórczego istnienia człowieka oraz symbolem procesu poznania.

Michel-de-Montaigne-journey

Flâneur

Po raz pierwszy słyszymy o nim u Charlesa Baudelaire’a:

Obserwator, dyletant, flâneur – nazwijcie go, jak chcecie; (…) Niekiedy jest poetą; częściej zbliża się do powieściopisarza czy moralisty; jest malarzem okoliczności i tego, co w niej wieczne.[6]

Flâneur to samotny artysta-spacerowicz, bezcelowy włóczęga nieśpieszny w swej nieplanowanej podróży. Przyjemność czerpie z oglądania, przyglądania się światu. Jest niczym widz, przed którym nieustannie odgrywa się spektakl. Absorbuje go niejednoznaczność i nowość, sceptycyzm i ironia służą mu do powierzchownego zdystansowania się od rzeczy widzianych. Powierzchownego, gdyż tak naprawdę to on jest najuważniejszym obserwatorem, jego wrażliwość nie pozwala mu na nieuwagę i obojętność. Flâneur przyjmuje postawę władczą – widzi nie będąc widzianym. Dzięki temu zabiegowi czuje się on bezpiecznie w swojej przestrzeni – tłumnym labiryncie miasta. Flâneur z oglądania czerpie przyjemność niemal dziecięcą przy jednoczesnym byciu dojrzałym, refleksyjnym krytykiem.

Bogactwo sensualne (…) działa wyjątkowo pobudzająco na wyobraźnię. Będąc reżyserem z urojenia, jest flâneur ograniczony jedynie polotem swojej fantazji.[7]

Agnieszka Wojtyna

Paris Street in Rainy Weather by Gustave Caillebot; Oil on Linen;1877

Paris Street in Rainy Weather by Gustave Caillebot; Oil on Linen;1877


[1]Jastrun Mieczysław, Podróż do Grecji, wyd. 1, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1978, s. 84

[2] Baudelaire Charles, Gdziekolwiek z dala od świata [w:] Paryski spleen. Poematy prozą, przeł. Guze Joanna, Warszawa, PIW, 1959, s. 120-121

[3]Jastrun Mieczysław, Podróż do Grecji, wyd. 1, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1978, s. 138

[4]Jastrun Mieczysław, Podróż do Grecji, wyd. 1, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1978, s. 14

[5]Heteronim – „wymyślone imię, które twórca identyfikuje jako autora swoich dzieł i które, w odróżnieniu od pseudonimu, określa kogoś z cechami i skłonnościami zdecydowanie odmiennymi od przypisywanych temu autorowi” [w:] Charchalis Wojciech, Poezje Alberta Caeiro, [online], [dostęp 20.05.2014], dostępne w Internecie: <http://www.tygielkultury.eu/4_6_2009/aktual/15.htm>

[6] Morawski Stefan, Trudny związek flânerie z intelektualizmem. Musil, Sartre, Benjamin, tłum. Szczepankiewicz A. [w:] Dzionek Michał, W stronę antropologii przestrzeni. Flâneur – szkic do portretu

[7] Benjamin Walter, Paryż II Cesarstwa według Baudelaire’a, przeł. H. Orłowski [w:] Dzionek Michał, W stronę antropologii przestrzeni. Flâneur – szkic do portretu

Bibliografia:

  • Baudelaire Charles, Gdziekolwiek z dala od świata [w:] Paryski spleen. Poematy prozą, przeł. Guze Joanna, Warszawa, PIW, 1959, s. 120-121
  • Bauman Zygmunt, Włóczęga i turysta: typy ponowoczesne [w:] Etyka ponowoczesna, przeł. Bauman Janina, Tokarska-Bakir Joanna, Warszawa, Wydawnictwo Naukowe PWN, 1996, s. 327-333
  • Charchalis Wojciech, Poezje Alberta Caeiro, [online], [dostęp 20.05.2014], dostępne w Internecie: <http://www.tygielkultury.eu/4_6_2009/aktual/15.htm>
  • Dzionek Michał, W stronę antropologii przestrzeni. Flâneur – szkic do portretu, [online], [dostęp 20.05.2014], dostępne w Internecie: <http://www.anthropos.us.edu.pl/anthropos2/texty/dzionek.htm>
  • Drzewucki Janusz, Księga niepokoju…, Magazyn Literacki. KSIĄŻKI, 2014, nr 1
  • Jastrun Mieczysław, Podróż do Grecji, wyd. 1, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1978
  • Kandinsky Wasilij, Eseje o sztuce i artystach, przeł. Sagan Ewa, pod redakcją: Taranczewski Paweł, Kraków, Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, 1991
  • Kuryluk Ewa, Podróż do granic sztuki, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1982
  • MacCannell Dean, Turysta. Nowa teoria klasy próżniaczej, przeł. Klekot Ewa, Wieczorkiewicz Anna, wyd. 2, Warszawa, MUZA SA, 2005
  • Montaigne Michel de, Próby, przeł. Boy-Żeleński Tadeusz, Warszawa, Hachette, Biblioteka filozofów, tom nr 28, 2009
  • Pessoa Fernando, Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie, tłum. Lipszyc Michał, Warszawa, Świat Literacki, 2007
  • Rejek Alicja, Księga Niepokoju – Fernando Pessoa, [online], [dostęp 20.05.2014], dostępne w Internecie: <http://szuflada.net/ksiega-niepokoju-fernando-pessoa/>
Advertisements

2 uwagi do wpisu “Obszar zabudowany

    • Alicjo, bardzo dziękuję za pochylenie się nad tekstem i komentarz. Jakiś czas temu dostałam „cięgi” za nie załączenie bibliografii przy jednoczesnym zrobieniu przypisów (sic!) – tekst „Refleksje nieestetyczne”. Świetnie, że tak się stało, gdyż jak widać można komuś dogodzić… BIBLIOGRAFIĄ 😉 Pozdrawiam serdecznie i polecam Raj do czytania w przyszłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s