Refleksje nieestetyczne. Hermeneutyka

Tego wieczora, kładąc się do łóżka, był już zdecydowany uciekać. Czuł się jak orzeł: twardy, odpowiedzialny za siebie, władczy, bezlitosny, silny. Ale to minęło, chociaż nie wiedział jeszcze wtedy, tak jak tego nie wie orzeł, że własne ciało i cała przestrzeń są także klatkami.[1]

Pojęcie „sztuki” w ujęciu estetyki hermeneutycznej zostaje odmaterializowane, a dzieło sztuki staje się podrzędne wobec samej sztuki („dzieło sztuki nigdy nie jest obiektem materialnym, jest medium” Martin  Heidegger, „miejscem odkrywania bytu w bycie”). Gadamer, idąc za Heideggerem nazywa je ponadczasowym oraz „integrującym” przekaźnikiem, który nie jest uwięziony w granicach historii. Wielce kuszącą jest dla mnie definicja sztuki pojmowanej jako ponadczasowy, współczesny język znoszący tradycyjne pojmowanie czasu rozciągniętego na przeszłość, mobilne teraz i nieokreśloną przyszłość, a zatem rozumiany przez każdego potencjalnego odbiorcę, posługujący się zdaniami – dziełami sztuki. Wieczną aktualność sztuki potwierdza równie nieskończona kraina możliwych interpretacji danego wytworu sztuki, którego nieustannie d o ś w i a d c z a j ą w swych indywiduach widzowie tegoż zawsze nowego s p o t k a n i a. Przed niestrudzonymi interpretatorami postawione jest zadanie odnalezienia „ukrytego sensu” owego dzieła (Paul Ricœur). Rodzi się pytanie: czym jest sens dzieła, czy też sztuki i na jakiej postawie mamy a priori zakładać istnienie tego sensu? Jakiegokolwiek sensu? W tekście „Estetyka i hermeneutyka” Gadamer zauważa, że aby zrozumieć trzeba wpierw chcieć rozumieć, czyli „otworzyć się” na „mowę” dzieła sztuki i w tym skupionym zasłuchaniu oczekiwać na objawienie się nam jej sensu. Według autora następuje tu coś jeszcze, jest to „porażenie przez sens tego, co powiedziane” mianowicie, samo „mówienie” dzieła „odsłania coś zakrytego”. Gadamer konkluduje: „zrozumienie, co mówi dzieło sztuki, to spotkanie z samym sobą”, d o ś w i a d c z e n i e siebie, świadomość. Zatem sens oraz funkcja sztuki w kontekście estetyki hermeneutycznej to konstytuowanie się podmiotu – świadomość siebie i poza-siebie. Jest to kluczowe, gdyż przydaje człowiekowi moc twórczą, której owocami jest on sam i to, co poza nim. Świadomość ta zostaje nazwana „zmysłem ogólnym”, nadrzędnym wobec wszystkich innych zmysłów. Również przy konstruowaniu sądów zmysł ten góruje nad wiedzą teoretyczną. Estetyka hermeneutyczna zauważa tę wolność jednocześnie przeciwstawiając jej pojęcie „koła hermeneutycznego” – nigdy nie wyzwolimy się z tradycji, kultury, jednym słowem „naszej lokalizacji”, co za tym idzie, nasze poznanie może biec wcześniej wytyczonym torem i ugrząźć w schemacie. Estetyka hermeneutyczna nie wyklucza przeciwstawności, „ryzykuje” poprzez „swoją otwartość” i możliwość g r y, która jest ważniejsza od samego gracza. Nie ma jednej hermeneutyki. Dowodzi tego szerokość „aspektów rzeczywistości” jakimi się zajmuje, czy choćby wielość możliwości definiowania pojęcia „prawdy” i czym owa prawda może być patrząc na nią z różnych perspektyw.

Hans-Georg Gadamer (born 11 February, 1900; died 13 March, 2002), pictured here with Martin Heidegger (1889-1976) at Heidegger’s hut in Todtnauberg, in the mid- to late 1920s.  (Heidegger and Gadamer first met in 1923.)

Hans-Georg Gadamer (born 11 February, 1900; died 13 March, 2002), pictured here with Martin Heidegger (1889-1976) at Heidegger’s hut in Todtnauberg, in the mid- to late 1920s. (Heidegger and Gadamer first met in 1923.)

Jak hermeneutyka definiuje piękno i jakie znaczenie ma artysta? „Piękno ma charakter świecenia. ‘Świecić’ zaś znaczy: świecić na coś i samemu zjawiać się w tym, na co pada blask. Piękno ma sposób istnienia światła.”[2] Zaś artysta nie jest nikim ważnym. Jest narzędziem sztuki wykorzystywanym do tworzenia dzieł sztuki. Artysta jest równie nieświadomy, jak i świadomy sensu „swego” dzieła, co stawia go w świetle potencjalnego „chochlika”, którego interpretacje mogą być niewystarczające lub niewłaściwe, co powoduje trudności w rozumieniu dzieła. To stawia go w pozycji obserwatora i jednocześnie sugeruje, iż każdy obserwator może być lub jest twórcą.

Czy sztuka służy społeczeństwu czy też koncentruje się na jednostce? Kwestia ta zostaje rozstrzygnięta poprzez wspomniane pojęcie świadomości, świadomości jednostki, jak i świadomości zbiorowej. Hermeneutyka daje możliwość wyboru.

„(…) oprócz życia społecznego człowiek ma w sobie do załatwienia wiele istotnych rzeczy i artysta, który nie ma zupełnie pretensji, aby jego sztuka wpływała w bezpośredni sposób na życie społeczne, może przez to samo, że stworzy siebie jako artystę, stać się elementem posiadającym w ogólnym rachunku wartość społeczną. Uważam, że poza stosunkiem swoim do społeczeństwa człowiek ma siebie samego dla siebie samego i o te najistotniejsze wartości powinno przede wszystkim mu chodzić.”[3]

Agnieszka Wojtyna

gadamer heidegger


[1] Faulkner William, Światłość w sierpniu

[2] Gadamer Hans-Georg, Prawda i metoda, Inter esse, Kraków, 1993

[3] Witkiewicz Stanisław Ignacy, 622 upadki Bunga czyli demoniczna kobieta, PIW, Warszawa, 1978

Bibliografia:

  • Faulkner William, Światłość w sierpniu
  • Gadamer Hans-Georg, Prawda i metoda, Inter esse, Kraków, 1993
  • Witkiewicz Stanisław Ignacy, 622 upadki Bunga czyli demoniczna kobieta, PIW, Warszawa, 1978

Pierwsza ilustracja: http://mhsteger.tumblr.com/post/385023205/hans-georg-gadamer-born-11-february-1900-died

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s