W poszukiwaniu człowieka myślącego (Magdalena Abakanowicz)

ABAKANOWICZ w Muzeum Narodowym w Krakowie (19.06.2010 – 29.08.2010)

Recenzja wystawy

Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele.

Walter Lippmann

Do gmachu głównego Muzeum Narodowego w Krakowie wkroczyłam z upalnego dnia lipca. Weszłam do chłodnej, mrocznej sali, w której mieściła się wystawa. Eksponaty sztucznie oświetlone wysuwały się na plan pierwszy. Powitały mnie Plecy (1976).

Plecy to 26 figur przedstawiających postaci siedzące, a raczej siedzące tułowia, bowiem artystka nie przydała im głów, a ręce i nogi „są ucięte” na wysokości przegubów. Za plecami nie ma nic. Pustka. Jakby rzeka wypłukała „reprezentatywną” część człowieka, pozostawiając skorupkę, formę w postaci pleców. Na początku wydawało mi się, że ten milczący, bezczynnie siedzący tłum jest wrogo do mnie nastawiony. Jednak, gdy zobaczyłam „drugą stronę pleców”, wydały mi się one podobne do samochodowych fotelików dla dzieci. To porównanie wydało mi się zabawne, a zarazem przykre. Artystka zdaje się mówić, że to co prawdziwe w człowieku to tylko plecy. To co jest fałszem, lub może nim być Abakanowicz odebrała człowiekowi, pozostawiając mu suchą skorupę tułowia, który można wypełnić, jednak cokolwiek by to było, zawsze będzie nietrwałe i nieprawdziwe.

Dalszy ciąg podróży w poszukiwaniu oryginału: Abakan okrągły (1967).

Jak dotąd, abakany znałam tylko z fotografii. Jednak już w tych małych reprodukcjach zdjęć emanowały swoją wielkością. Zawsze wydawały mi się żywe, wielkie i niepowtarzalne. Szanowałam je, budziły we mnie podziw, który można porównać do czci, posłuchu i uznania swojej małości wobec człowieka „wielkiego formatu”; do fascynacji Hansa Castropa „jednostką zupełnie innego typu”, której „głowa miała królewski majestat”, czyli fascynacji osobą Mynheera Peeperkorna¹.

Abakanowicz nie tylko wprowadziła tkaninę w przestrzeń. Abakan jest formą stwarzającą nowy wymiar, w którym egzystujemy. Nie przynależy do naszego świata, to my stajemy się częścią abakanu. W mojej interpretacji abakan nie jest obrazem ani rzeźbą, jest przestrzenią, formą żywą, która oddycha, do której nabieramy dystansu z tego właśnie powodu, iż nie jest płaską powierzchnią, ale nowym światem utkanym z sieci żył. Patrząc na Abakan okrągły zastanawiam się czy nie jest w nim więcej życia niż we mnie. Z pokorą stwierdzam, że z pewnością tak jest. Abakan nie jest „jednym z wielu”, w zetknięciu z nim to my jesteśmy nieistotni, pospolici, nieciekawi. Przez jego nici przepływa wieczna energia, kiedy my zmierzamy nieuchronnie ku śmierci. Niektóre abakany o kształtach waginalnych zdają się zapraszać do penetracji ich wnętrza, cóż dziwnego, że tętnią życiem – Czerwony Abakan, 1969; Kwadrat, 1971. Muszę przyznać, że czułam ich niedosyt na wystawie.

Embriologia (1978-1980) sąsiadująca na wystawie z Abakanem okrągłym, to 181 owalnych form kształtem przypominających jaja. Jednak patrząc na nie, nie wydaje mi się, aby w swoich wnętrzach ukrywały coś interesującego. Duże, czy małe, wszystkie sprawiają wrażenie bardzo ciężkich, mocno osadzonych na podłodze. Dla mnie są raczej kamieniami niż symbolem nowego życia. W kontekście twórczości Abakanowicz, Embriony przyjmuję jako krytykę rozszalałego, krótkowzrocznego rumaka postępu.

Najmniej entuzjastycznie odebrałam Twarze nie będące portretami (1983), osiem obrazów olejnych, które jako jedyne z całej wystawy oddziałują na widza dwoma wymiarami. Tak jak w tytule, obrazy przedstawiają monochromatyczne twarze, namalowane szybkimi, urywanymi pociągnięciami pędzla. Wszystkie te twarze są uderzająco do siebie podobne, przypominają wizerunki osób starszych lub zmumifikowanych, suchych głów ludzkich. Oczyma wyobraźni widziałam je w trójwymiarze i żałowałam, że nie są takie w rzeczywistości…

Twarze nie będące portretami „obserwuje” para przyjaciół. Przyjaciele (2009) to dwie postacie siedzące na drewnianej konstrukcji, które w przeciwieństwie do Pleców posiadają „część reprezentatywną”. Właśnie ona tworzy „skorupę”, plecy zostały przyjaciołom odebrane. Na ich głowy nałożono kanciaste formy, „czapeczki”, worki? Nie mają twarzy. Kojarzą mi się z rzeźbą egipską, w której głowy bóstw często zastępowano głowami zwierząt. Są spokojni, bezczynni, niewidzący(?), zwróceni przed siebie. Przyjaciele – opiekunowie, niezważający na sprawy ulotne, obserwujący oczyma duszy swej? Czy raczej przyjaciele -formy zwierzęce, puste, bez twarzy?

Runa (1993) z cyklu Gry wojenne jest rzeźbą wykonaną z konaru drzewa przypominającą głowę, która owinięta „bandażem”, obdarzonym przez Abakanowicz metalowym szpikulcem „celuje” w tłum stojących ludzi – Ugłowione (1998). Runa jest potężna w swych rozmiarach, jednak wydaje się być bezbronna, mimo przydanego jej „pancerza”.

Z kolei Ugłowione nie mają rąk, oczu, nosa, ust. Mimo, że ugłowione, jednak dalej bez twarzy. Po raz kolejny w dziele Abakanowicz – milczenie, powtórzenie, niedopowiedzenie, celowy brak pewnych części ciała.

Przez twórczość Magdaleny Abakanowicz nieprzerwanie przewija się temat indywidualności jednostki, jej zanikania. Artystka widzi świat wypełniony ludźmi, którzy coraz częściej mówią, myślą tak jak ogół, którzy wyglądają tak samo, są niesmacznie do siebie podobni. Ludźmi, których jest co raz więcej. O ile w abakanach budzi się życie, tak w zwielokrotnionych postaciach jest to jestestwo wielokrotne, bezmyślne i martwe. Plecy czy Ugłowione dobitnie mówią o powieleniu człowieka, jego pustce oraz braku cech charakterystycznych wyróżniających go. Embriologia manifestuje ból spowodowany nasilającą się lekkością z jaką potrafimy modyfikować człowieka, kontrolować jego rozwój, a nawet go „stwarzać”. Podróż przez dzieła Abakanowicz to podróż w poszukiwaniu jednostki oryginalnej, to poszukiwanie człowieka myślącego.

(Tekst opublikowany na nieistniejącym(?) już portalu artedukacja.pl)

Agnieszka Wojtyna

¹ Mann Thomas, Czarodziejska Góra, t. 2, Warszawa: Czytelnik, 1965.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s