Jak ukłucie szpilką. „Lalka” B. Prusa

Był to bezimienny ból (…) W pierwszej chwili można go było porównać do delikatnego ukłucia szpilką (…).

Bolesław Prus, „Lalka”

Historia Stanisława Wokulskiego wypowiedziana ustami prostego rzemieślnika z Zasławia. Mądrość ludowa zawarta w tajemniczej legendzie. Bolesław Prus – twórca, który na niestałym szkielecie tajemniczej gawędy, zbudował realistyczną powieść o człowieku całkowicie omotanym przez zewnętrzną projekcję swoich wyidealizowanych marzeń i snów, kobietę demoniczną – Izabelę Łęcką.

Henri Fantin-Latour “Noc’’ olej na płótnie 61 x 75 cm 1897 Muzeum Orsay, Paryż, Francja

Henri Fantin-Latour “Noc’’
olej na płótnie
61 x 75 cm
1897
Muzeum Orsay, Paryż, Francja

Nareszcie sami – zasławskie towarzystwo zostało na dole, młodzi, stąpając po zabarwionych rdzawo skałach, wspinają się w stronę ruin zamku. On, już zmęczony wędrówką krętymi ścieżkami prowadzącymi do jej serca, rozdrażniony w swej niepewności, bo przecież u celu drogi może odnaleźć tylko kamień. Ona, prawdopodobnie nieco znużona zachowaniami adoratorów ze swojego środowiska, poszukująca nowej ,,zabawki” rozkapryszona arystokratka. Stanisław nie potrafi już trafnie ocenić, czy jego wybranka istotnie posiada wszystkie przypisywane jej przymioty. Zachowuje się jak odurzony, przed oczami snują mu się wizje przedstawiające Izabelę w różnym świetle. Delikatne uśmiechy, zazdrość, niewinny anioł , flirty, półsłówka, znaczące rumieńce, bunt (!), duma (!), lekkie muśnięcie dłoni Wokulskiego – tylko tyle, by potężny, silny mężczyzna potulnie skulił się u jej stóp. Teraz – zostali sami, poza konwenansami, bliżej siebie niż kiedykolwiek przedtem, właśnie w tym momencie, musiało stać się coś przypadkowego a jednocześnie niezwykłego, jedno z tych krótkich wydarzeń, które ukazują w życiu jakieś drugie dno. Wzruszająca legenda,  pod osłoną symboli, ukrywająca wszystko to, o czym od pierwszej wspólnej rozmowy, pragnęli sobie powiedzieć.  Przypomniana w najczystszej, nieskalanej formie, za sprawą obiektywizmu opowiadającego. Tak prosta, a jakże prorocza, kto wie, czy nie odgrywająca decydującej roli w wyborach podejmowanych przez Wokulskiego w dalszym życiu.

Nietrudno odgadnąć, kogo odzwierciedlają bohaterowie opowieści Węgiełka. Piękna, otoczona spływającym zewsząd bogactwem królewna to naturalnie lustrzane odbicie Izabeli. Dziewczyna pomimo dostatku nie może cieszyć się życiem. Cierpi, uśpiona, z powodu bólu wywołanego złotą szpilką, którą ktoś, kiedyś wbił jej w głowę. Nikt nie jest w stanie jej pomóc, ponieważ dostępu do niej bronią różnego rodzaju poczwary a samo wejście do podziemi, w których przebywa, otwiera się tylko dwa razy do roku. Analogia do postaci Izabeli polega tu, na zawartej w legendzie, alegorii zepsucia moralnego córki arystokracji wśród swojego stanu. Sytuacja królewny nie zawsze wyglądała w ten sposób. Dawniej, w miejscu, gdzie spacerują Izabela i Stanisław, płynął wartki strumień. Podobnie serce Łęckiej nie od razu zostało splamione arystokrackimi przywarami. Na początku było niewinne i czyste, w miarę dorastania dziewczyny, nabierało poczucia wyższości oraz próżności. Nigdy nie straciło jednak całkowicie swoich pierwotnych cech. Izabeli ludzie z niższych stanów zawsze wydawali się w jakiś sposób intrygujący. Szpilka zagłębiała się w jej ciele stopniowo. Izabela żyła w ,,słodkiej” nieświadomości wobec prawdziwego życia, krążyła leniwie pomiędzy jawą i snem, z dnia na dzień. Odrzucała kolejnych adoratorów, z balu na bal, przymierzała coraz to nowe kreacje. Aż w pewnym momencie poczuła ból – zrozumiała, że jej ojciec zbankrutował, a ona sama ,,zawisła pomiędzy”, zdana na łaskę arystokracji albo służalczą miłość kupca. Poznanie Wokulskiego było dla niej szansą prawdziwego przebudzenia. Wydawać by się mogło, że dziewczyna zaczyna rozumieć prawa rządzące otaczającym ją światem. Niestety Stanisław, podobnie jak kowal z legendy, okazał się zbyt wrażliwy, zbyt delikatny, zbyt… kochający. Kowal przestraszył się, że może sprawić królewnie ból. Wycofał się, chociaż był już tak blisko. Wokulski, po zakończeniu opowieści Węgiełka, zapytał Izabelę, czy kiedyś zechce się obudzić, na co ona odpowiedziała tylko krótkim, jak zwykle kokietującym ,,może…”. Prawdopodobnie nawet nie wiedział, że wyciągnął szpilkę z głowy ukochanej tylko do połowy. Pozostawił Izabelę samą z własnymi refleksjami, które musiały być dla niej szokujące. Nie wyzwolił jej z rąk potworów, nie odebrał arystokratom. Łęcka została skazana przez swojego adoratora na wieczne cierpienie. Życie w klasztorze, spędzone na kontemplacji rozjątrzonej rany, niespełnionej miłości.

Evelyn de Morgan „Hypnos i jego matka Nyks” 1878

Evelyn de Morgan „Hypnos i jego matka Nyks”
1878

Legenda o księżniczce nie tylko ukazuje stan emocjonalny głównych bohaterów ,,Lalki”, ale także wiąże się bezpośrednio z wydarzeniami z ich życia. Wokulski po raz pierwszy zobaczył Izabelę w teatrze. Od tej pory nie mógł przestać o niej myśleć. Podobnie jego alter ego – kowal z legendy, kiedy zupełnie przypadkowo zajrzał do strumienia, na jego dnie ujrzał wejście do skarbca, a w nim piękną królewnę. Odtąd również nie był w stanie zajmować się swoją pracą. Stanisław wiedział, że jedyna droga do Izabeli prowadzi przez kolejne stopnie zdobywania majątku, tytułu, a także opinii filantropa. Udało mu się przekroczyć progi arystokracji właśnie w Niedzielę wielkanocną, na którą został zaproszony przez hrabinę. W dalszej części historii obiecywał sobie, że uda mu się poślubić Łęcką przed św. Janem. Chociaż może to być analogia przypadkowa.

Motyw szpilki pojawia się w powieści już nieco wcześniej. Wokulski zachwycony pokazem genialnego hipnotyzera – pana Palmieri, w czasie pobytu w Paryżu, przeprowadza z nim kilka rozmów. Podczas jednej z nich pyta o to, czy kobieta może ,,zamagnetyzować” człowieka. Hipnotyzer kieruje do niego następujące słowa:

,,Nie tylko kobieta (…) wszystko czemu magnetyzer nada władzę. Ja mogę moje media magnetyzować bodajby szpilką; mówię im: w tę szpilkę przelewam mój  f l u i d  i zaśniesz pan, kiedy na nią spojrzysz.”[1]

Przytoczony wyżej cytat nasuwa na myśl drugą interpretację legendy. Chociaż tak naprawdę jest ona nieodłączna od pierwszej, w powieści trwają one równolegle ze sobą, więcej – przenikają się nawzajem. Wokulski został ,,ugodzony” podobną szpilką, a może nawet czymś poważniejszym – sztyletem (?). Tkwi rozmarzony przed ołtarzem swej oblubienicy, obojętny na wszelkie bodźce dobiegające z zewnątrz. A ona, niczym modliszka, pożera go kawałek po kawałku. Wysysa z niego wszystko to, co dla niej najbardziej korzystne. Stanisław nie może o tym wiedzieć, ponieważ to wszystko to tylko jedna, fantastycznie przeprowadzona hipnoza, złudzenie. Wokulskiemu i Łęckiej może wydawać się, że zbliżają się do siebie, ale tak naprawdę nigdy nie dochodzi między nimi do wzajemnego poznania. Żyją wyobrażeniami o sobie. W realistycznej powieści imaginacja odgrywa nadrzędną rolę. To absurd. Ale czy na pewno? Przynajmniej potwierdza to związek powieści z legendą Węgiełka. Tylko gdzie tu prawda, gdzie jakieś stałe punkty odniesienia, skoro analiza psychiki, jak najbardziej prawdopodobnych postaci, znosi czytelnika na manowce fantazji?

Pozostaje tylko ogromny ząb jednego ze straszydeł i krew na kamieniach, puste koryto strumienia. Symbole walki, głęboki odcisk na duszy, wydawać by się mogło – nieśmiertelny. A jednak Węgiełek stracił swą największą pamiątkę po dziadku w pożarze domu. Romantycy odchodzą i nikt nie wspomni o mężczyźnie zdjętym obłędem dla kobiety, która porzuciła go jak kolejną  l a l k ę.

Albert von Keller “Hypnose bei Schrenck-Notzing” olej na kartonie 38 x 45,5 cm 1885 Kunsthaus, Zurych, Szwajcaria

Albert von Keller “Hypnose bei Schrenck-Notzing”
olej na kartonie
38 x 45,5 cm
1885
Kunsthaus, Zurych, Szwajcaria

Patrycja Ogłaza


[1] Prus Bolesław, Lalka, Tom II, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1973

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s